W drugim dniu półkolonii udaliśmy się do gospodarstwa agroturystycznego „Bałkanówka”. Tam przywitała nas Tosia (urocza świnka z lekką nadwagą), On, czyli bardzo przyjazny pies, koza Milka ze swoim żywiołowym synkiem koziołkiem. Wielka furorę zrobił osioł Edek Kłapouch.
Wikingowie oddawali się proponowanym im atrakcjom. Jeździli konno, skakali na trampolinie, korzystali z huśtawek, leżakowali na hamakach i grali w piłkę.