Przed każdym pierwszakiem staje bardzo poważne zadanie – nauka pisania. Niektórym dzieciom nie sprawia ono problemu, wyćwiczone paluszki pięknie trzymają ołówki i stawiają idealnie równe literki, nie gubiąc liniatury. Co jednak zrobić, gdy rączka nie chce się słuchać i w zeszycie pojawiają się gryzmoły? Odpowiedź jest prosta - bawić się! Rozwijaniu sprawności dłoni i paluszków dziecka służy:
1. Malowanie/rysowanie - aby ta czynność nie była zbyt nudna i monotonna warto od czasu do czasu zamienić kredki i pędzelki na własne dłonie, palce, gąbkę, a nawet patyczki kosmetyczne.
2. Lepienie - zarówno plasteliną jak i wszelkimi innymi masami nadającymi się do tego (nawet ciastem na pierogi).
3. Wszelakie wydzieranki i wycinanki.
4. Chwytanie przedmiotów np. za pomocą szczypców. Nasi pierwszoklasiści bardzo lubią układanie filcowych kulek, które muszą wyjąć z pudełeczka i położyć w odpowiednie miejsce na obrazku.
5. Kontakt dłoni z różnymi fakturami - wodzenie palcem po chropowatych literach kart sensorycznych, bądź pisanie liter np. na piasku.
6. Nawlekanie i wyszywanie.