DZIEŃ DRUGI PODRÓŻY

„Bonjour” i „merci” – te słowa słyszeliśmy już od samego rana, bo chyba każdy je zna. Na mapie naszej wielkiej podróży musiała pojawić się Francja, a na naszych głowach charakterystyczny dla tego państwa beret. Ci, którzy jeszcze nie zdążyli się obudzić, mogli to zrobić podczas porannej nauki piosenki francuskiej, połączonej z tańcem wyświetlanym na tablicy interaktywnej. Największym hitem tego dnia był turniej piłki nożnej. Działo się! Gorący doping słyszała cała okolica! By ostudzić emocje zebraliśmy się na sali, aby ułożyć naszą najwyższą na świecie „Wieżę Sielecką”. Posiłek, który uradował nasze podniebienia to „żabie udka” z przepyszną surówką (i bardzo zdrową!).

 Na zakończenie wykonaliśmy plakaty o tematyce antynikotynowej i antyalkoholowej, z łatwością ułożyliśmy hasła zachęcające do prowadzenia zdrowego trybu życia.

Jesteśmy ciekawi, co wydarzy się jutro...