KOLONIE W MURZASICHLE

  Od 5 do 11 lipca 2014 r. uczniowie szkół podstawowych z terenu gminy Leśniowice uczestniczyli w koloniach letnich w Murzasichle, zorganizowanych przez Szkołę Podstawową w Sielcu. Przygotowania do wyjazdu trwały już od dawna, poprzedziły go spotkania organizacyjne z rodzicami oraz dziećmi, dla wielu z nich bowiem była to pierwsza wyprawa w góry.

   Kiedy nadszedł długo oczekiwany dzień wyjazdu, radość malowała się na naszych buziach. Po pożegnaniu z najbliższymi ruszyliśmy na podbój górskich szlaków. Choć droga była długa, humor dopisywał każdemu, a w autobusie słychać było śpiew, gwar i śmiech. Wieczorem dotarliśmy na miejsce… Widoki z pensjonatu zachwyciły każdego, a on stał się naszym domem na cały najbliższy tydzień. Pogoda dopisywała.

   Już przez wyjazdem zostaliśmy zapoznani z programem kolonii, ale dopiero na miejscu okazało się, że atrakcje, które na nas czekały przeszły nasze najśmiejsze oczekiwania. Na rozgrzewkę pokonaliśmy półtoragodzinną trasę na Halę Gąsienicową, gdzie przy schronisku „Murowaniec” zbieraliśmy siły na drogę powrotną, oczarowani przepięknymi widokami. Nie mogliśmy w napiętym grafiku pominąć wyprawy nad największe i najpiękniejsze jezioro tatrzańskie, otoczone najwyższymi szczytami Tatr Polskich, czyli nad Morskie Oko. Trudy dalekiej pieszej wędrówki zostały nam zrekompensowane pięknem i niezwykłością tego miejsca.

   Chociaż wielu z nas odczuło już pierwsze oznaki zmęczenia i niewygodnych butów, będąc w Zakopanem musieliśmy zwiedzić Gubałówkę z Butorowym Wierchem. Szczyt Gubałówki, którego zdobycie było ogromnym wyzwaniem ze względu na śliskie podłoże zaparł dech w piersiach - cudowna panorama Tatr i Zakopanego, stoiska z pamiątkami i liczne restauracje. Jedno jest pewne! W widokach z Gubałówki można się zakochać bez pamięci! Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy na Butorowy Wierch, znajdujący się w odległości ok. 2 kilometrów od szczytu Gubałówki. Spacer pozwolił nam delektować się pięknem górskich pejzaży.Niebywałym przeżyciem był zjazd wyciągiem krzesełkowym, chociaż początkowo budził wiele emocji. W trakcie przejazdu podziwialiśmy piękno gór.

  Kolejnym punktem programu była wycieczka do zakopiańskiego Aquaparku, gdzie szaleliśmy na zjeżdżalniach i korzystaliśmy z atrakcji wodnych.

  Ostatniego dnia naszego pobytu w górach spacerowaliśmy po Krupówkach, gdzie mogliśmy kupić pamiątki i oscypki.

 Czas na koloniach mijał nam nie tylko podczas górskich wędrówek, ale także na grach i zabawach na terenie pensjonatu.  Najbardziej utkwił nam w pamięci chrzest, który upewnił nas, że odwaga i  rozsądek  to  atrybuty  prawdziwego kolonisty. W dowód uznania otrzymaliśmy dyplomy. W trakcie pożegnalnego ogniska podsumowaliśmy pracę poszczególnych grup, które zaprezentowały pokaz mody i hymn kolonii oraz rozstrzygnęliśmy konkurs czystości. Spotkaniu towarzyszyły nasze kolonijne okrzyki.

 Niestety, wszystko, co dobre szybko się kończy, ale pozostały nam niezapomniane wspomnienia.